Alkohol, skradzione auto i brak uprawnień – 50-latek w rękach policji po niebezpiecznej jeździe

W poniedziałek, 19 października 2026 roku, około godziny 10:00, dyżurny z komendy w Sieradzu otrzymał zgłoszenie o niebezpiecznych manewrach wykonywanych przez kierowcę Toyoty na drodze ekspresowej S8. W odpowiedzi na to wezwanie, na miejsce szybko wysłano patrol z ruchu drogowego. Policjanci zlokalizowali i zatrzymali pojazd, którym kierował 50-letni mieszkaniec Warszawy. Po przeprowadzeniu kontroli okazało się, że mężczyzna nie posiadał prawa jazdy. Co więcej, badanie alkomatem wykazało obecność prawie 0,4 promila alkoholu w jego organizmie.

Niepokojące odkrycie dotyczące pojazdu

Podczas dalszej inspekcji funkcjonariusze zwrócili uwagę na niezgodność tablic rejestracyjnych zamontowanych na Toyocie. Po przeprowadzeniu szczegółowej analizy okazało się, że tablice te były przypisane do innego pojazdu. Dalsze dochodzenie ujawniło, że samochód został zgłoszony jako skradziony w Niemczech. W związku z tym mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu, a samochód zabezpieczono jako dowód w sprawie. Zatrzymany twierdził, że nie miał pojęcia o przeszłości pojazdu, tłumacząc, że samochód pożyczył od znajomego, z którym wcześniej spożywał alkohol we Wrocławiu, aby wrócić do Warszawy.

Konsekwencje prawne dla kierowcy

50-latek usłyszał zarzuty związane z paserstwem oraz prowadzeniem pojazdu z nieprzypisanymi tablicami rejestracyjnymi. Za te przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Oprócz tego odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu oraz bez prawa jazdy. W przypadku tych wykroczeń mężczyzna może zostać obciążony grzywną sięgającą 30 tysięcy złotych oraz zakazem prowadzenia pojazdów na okres do trzech lat. Warto dodać, że zatrzymany był wcześniej notowany przez policję. W dalszym ciągu śledczy będą prowadzić działania związane z zabezpieczonym pojazdem, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Sieradzu – Portal polskiej Policji